Hipoterapia

Pracę z niepełnosprawnymi opieramy głównie na hipoterapii, czyli takiej formie terapii, w której człowiekowi pomaga koń.

Zwykle hipoterapia kojarzy się nam z takim obrazkiem:
Na dość niskim, łagodnym (i raczej grubym) koniu, ubranym w pas hipoterapeutyczny, siedzi niepełnosprawne dziecko i wykonuje różne ćwiczenia polecane przez hipoterapeutę, który je asekuruje. Ktoś inny prowadzi konia równym, spokojnym stępem, jeszcze jedna osoba pomaga z drugiej strony konia. Końskie uszy obwieszone są kolorowymi kółkami albo łapane dziecięcą dłonią (z niemałym wysiłkiem ze strony łapiącego), co zdaje się w ogóle czworonożnemu „terapeucie” nie przeszkadzać. Po prostu! – tak wygląda hipoterapia również u nas.
Większość naszych koni to właśnie te „grube”, niskie hucuły – o krępej budowie i gęstej grzywie. Wszystkie są przygotowane do roli konia hipoterapeutycznego i pracują pod niepełnosprawnymi. Hipoterapeutą jest gospodarz „Sosnowego” Marek Domański, nazywany przez wszystkich Szefem.

To, co jeszcze do opisu obrazka trzeba dodać, to uśmiechy na twarzach wszystkich postaci i spokój w końskich oczach.

Oprócz tej „klasycznej” formy prowadzimy również terapeutyczną jazdę konną, gdzie osoba niepełnosprawna sama stara się panować nad koniem, a praca zaczyna się nie od wsiadania na konia, ale od odnalezienia w siodlarni  potrzebnego do jazdy sprzętu – siodła, ogłowia, worka ze szczotkami… No a kask i kamizelka ochronna? O tym każdy jeździec musi pamiętać. Później po konia trzeba pójść na pastwisko, złapać go, przyprowadzić, a to dopiero początek! Samodzielne czyszczenie i ubieranie to wbrew pozorom niełatwe zadanie. A żeby pojechać, każdy musi wdrapać się na koński grzbiet, usiąść równo w siodle, złapać za wodze, a stopy wsunąć w strzemiona (szkoda, że wszyscy nie mają nóg równej długości, bo nie trzeba by ich regulować, a tak to mamy kolejne zadanie). Od tego momentu dopiero zaczyna się lekcja jazdy, a za nami już „kupa roboty”!

W czasie wakacji to nasza codzienność, w ciągu roku zazwyczaj wyglądają tak weekendy.
Organizujemy nawet pokaz jazdy konnej (z udziałem niepełnosprawnych oczywiście), o którym można przeczytać w Ofercie.

A konie? Nasze konie są już odporne na wszystko. Uwierzcie!